poniedziałek, 25 lipca 2016

Moje wrażenia po przeczytaniu ,,Haremu Sulejmana"

Witajcie! Pamiętacie, jak gdzieś w drugiej połowie czerwca wspominałam, że czytam ,,Harem Sulejmana"? Wówczas poleciłam Wam tę książkę, choć wymieniłam też elementy, które niekoniecznie mi się podobały. Miałam wtedy za sobą jakoś ponad 200 stron. Wczoraj zakończyłam swoją przygodę z powieścią Colina Falconera. Jakie są moje wrażenia?




Po pierwsze, nie spodobało mi się to, że autor pominął wiele ważnych postaci. Zarówno we ,,Wspaniałym stuleciu", jak i ,,Haremie Sulejmana" zabrakło mi Raziye. Mało tego - pominięto nawet Mihrimah. Tylko raz została ona wspomniana - kiedy rozmawiała z Rustemem. Historycznie siostry poniekąd rywalizowały ze sobą. Raziye była piękną kobietą, a córka Hurrem - ulubienicą ojca. Falconer mógł więc wykorzystać te ciekawostki i stworzyć naprawdę interesujący wątek poświęcony rywalizacji sułtanek. W książce nie przedstawiono również żadnej siostry sułtana. Jedynie o Hatice powiedziano, że poślubiła Ibrahima. Dlaczego autor nie opisał małżeństwa Sah i Lutfiego? We ,,Wspaniałym stuleciu" dobitnie pokazano zależność między tymi dwiema postaciami, a ich kłótnia dotycząca ukarania prostytutki była bardzo emocjonująca. Uważam, że pominięcie tak ciekawego wątku to już naprawdę głupota. Zabrakło mi także Nurbanu. Historycznie piastowała stanowisko Valide Sultan i była wybitną postacią sułtanatu kobiet. Mimo że za życia Sulejmana nie pełniła znaczącej roli, wypadałoby o niej wspomnieć właśnie ze względu na jej przynależność do grupy najpotężniejszych sułtanek. Pominięto też związek małżeński Mehmeta (syna Hurrem) i Esmahan. Myślałam, że jeśli nie było tego w serialu to chociaż książka zapełni mi tę pustkę. Myliłam się.



W trzecim sezonie ,,Wspaniałego stulecia" Ibrahim wspomniał o Julii Gonzadze - jednej z najpiękniejszych kobiet na świecie. Miała ona zostać podarowana padyszachowi, ale nie doszło do tego w serialu. Bohaterka jednak stała się główną postacią ,,Haremu Sulejmana". Jej wątek był bardzo rozbudowany. Pokochała Abbasa, z którym nie mogła stworzyć związku, bo ojciec wydał taki zakaz. Mężczyznę wykastrowano, a Julię porwano do haremu. Po latach spotkała swojego ukochanego, ale był on już wtedy jednym z głównych pałacowych zarządców. Ją zaś Sulejman skazał na śmierć, gdyż nie zadowoliła go podczas wspólnie spędzonej nocy w alkowie. Abbas uratował Wenecjankę (bo taka była narodowość jego i Julii), po czym wywiózł ją do domu ich przyjaciela - Ludoviciego. Z biegiem czasu Gonzaga pokochała swojego konkubenta, ale w jej sercu na zawsze pozostał Abbas, który pod koniec powieści poniósł śmierć... Wzruszająca historia, jednakże całkiem niepotrzebnie wpleciona w losy bohaterów ,,Wspaniałego stulecia". Czytałam ten wątek z przymrużeniem oka, bo był dla mnie po prostu nudny, a wręcz nieznośny.

Historyczny portret Julii Gonzagi

Kolejną denerwującą sprawą było używanie różnych dziwnych nazw, których znaczenia nie rozumiałam. Jeżeli autor chciał w ten sposób przyswoić nam klimat tamtych czasów to mógł chociaż zamieścić przypisy. Duenna, Kizlar i Kapi Agasi, kahya oraz bostanci... Znalazłoby się tego więcej, ale nie chce mi się teraz szukać. Już wiem, że ostatnie wymienione przed chwilą pojęcie oznacza ,,kaci", bo domyśliłam się z kontekstu książki. Mimo to, wolałabym, aby Falconer używał po prostu imion. Ayse Hafsa ciągle była określana jako Valide Sultan.



Skoro już jesteśmy przy imionach, irytowało mnie nieustanne ich przekręcanie, gdzie literkę ,,a" podmieniano na ,,e", m.in.: Gulbahar - Gulbehar czy Bajazyd - Bajezyd, zaś zamiast Ayse Hafsy, była Hafise. Ani razu nie użyto imienia Mahidevran - ciągle określano ją jako Wiosenną Różę.




Nie spodobał mi się także zamysł na postać Hurrem. Kiedy czytałam książkę, miałam wrażenie, że została ona napisana tylko dla fanów Mahidevran i Mustafy. Roksolanę przedstawiono jako bezwzględną osobę, żądną zemsty. Chciała odegrać się na Sulejmanie za porwanie jej z rodzinnych stron. Celem Rusinki było zniszczenie dynastii Osmanów poprzez posadzenie na tronie najmniej uzdolnionego księcia. Hurrem wiedziała, że jeśli władza spocznie w rękach Bajazyda, państwo wciąż pozostanie potęgą. Powiedziała więc Sulejmanowi, iż brat Selima to tak naprawdę syn Ibrahima. Wcześniej pozbyła się Mustafy, przez co Cihangir popełnił samobójstwo. Na łożu śmierci wyznała sułtanowi, że nigdy go nie kochała i była przy nim dla władzy. Ponadto, źle traktowała swoje sługi, ubliżała Mahidevran. Matka Mustafy zaś została przedstawiona jako spokojna, dobroduszna kobieta. Miała nawet dobre relacje z Bajazydem. Tego samego nie można powiedzieć o Hurrem, która traktowała swoje dzieci przedmiotowo. Gdybym jedynie przeczytała książkę bez wcześniejszego obejrzenia serialu, wolałabym Mahidevran. Wkurzyłam się, bo liczyłam na wojnę między głównymi nałożnicami Sulejmana. Zabrakło mi tego, co widziałam w serialu.



Bardzo denerwowały mnie też nieścisłości związane z historią. Według Falconera, Ayse Hafsa była niewolnicą, zanim została Valide Sultan. Historycznie zaś miała ,,wysokie" pochodzenie, bo należała do rodziny Chanów Krymskich. Jeśli już mówimy o wywodzie danych postaci, autor twierdzi, że Rustem był Bułgarem, a tymczasem mężczyzna pochodził z Chorwacji. Kiedy Sulejman wyruszył na Rodos, nie znał jeszcze Hurrem... To ciekawe, bo historycznie Roksolana dała mu pierwsze dziecko w 1521 roku, a więc przed wyprawą.







Ciągle narzekam, wobec czego zastanawiacie się pewnie, co mi się w ogóle podobało. Otóż, książka nie była taka najgorsza, bo jednak kilka ważnych postaci się tam znalazło. Poza tym, przedstawiono wrogie relacje z Persami, wszelkie wojny wygrywane przez Sulejmana, zwyczaje panujące na osmańskim dworze oraz wydarzenia, które rzeczywiście miały miejsce, np. śmierć Ibrahima czy Mustafy. ,,Tajemnice Sulejmana i Hurrem" Anny Mieczkowskiej mogłam chociaż za coś polecić, ale ,,Harem Sulejmana" Colina Falconera muszę Wam niestety odradzić. Moim zdaniem, nie warto czytać lekturę, która posiada więcej wad niż zalet. Zrobicie jednak, jak uważacie.

A może ktoś z Was też już przeczytał ,,Harem Sulejmana" i ma inne zdanie niż moje? Dziś zaczęłam przerabiać I księgę ,,Sułtanki Kosem w haremie". Kiedy skończę, oczywiście dodam wpis. Wchodząc ostatnio do Empiku, całkiem przypadkowo natknęłam się na kolejną nowość - ,,Kosem - matka sułtanów". Widać, że tureckie produkcje spowodowały napływ coraz większej ilości lektur o dziejach Osmanów. :)




wtorek, 19 lipca 2016

Przyjazd królowej

No hej! Pewnie zastanawiacie się, dlaczego tytuł dzisiejszego posta brzmi: Przyjazd królowej, skoro w serialu obecne są sułtanki. Otóż, niedawno do naszych bohaterów dołączyła Humasah - córka Safiye i ciotka Ahmeda. Ponieważ mam już pierwszy sezon za sobą, zdążyłam wyrobić sobie opinię o nowej postaci. Humasah jest dla mnie królową stylu, klasy, inteligencji oraz dobroci, stąd też nadałam temu wpisowi taki, a nie inny tytuł.



W ostatnich odcinkach Safiye poniosła szereg klęsk - zmarła Fahriye, zabrano jej złoto i wszelkie bogactwa, utraciła swoje wielkie wpływy, a przede wszystkim dokonała nieudanego zamachu na pałac, co skończyło się zesłaniem jej do Kiz Kulesi. Kosem mogła więc cieszyć się z własnego zwycięstwa, ale szybko okazało się, że to jeszcze nie koniec wielkiej sułtanki Safiye.



W ostatnim odcinku do stolicy przyjechała Humasah. Cel jej wizyty w Konstantynopolu szybko stał się jasny - sułtanka postanowiła pomóc swojej matce uwolnić się z lochów. Zanim jednak nowa bohaterka odwiedziła sułtankę w Kiz Kulesi, zajechała do Pałacu Topkapi. Nie wiem, jak Wy, ale ja miałam ciarki, kiedy obserwowałam wielkie wejście Humasah. Vildan Atasever, czyli grająca ją aktorka, zrobiła na mnie ogromne wrażenie (pozytywne oczywiście). Z jej twarzy można było wyczytać wszystkie emocje, jakie wówczas towarzyszyły sułtance - tęsknotę, podekscytowanie, wzruszenie i zdeterminowanie. Tę niesamowitą scenę wzbogaciła moja ulubiona melodia, której możecie posłuchać, gdy klikniecie w następujący link: https://www.youtube.com/watch?v=Uk-XDTX_4NU.



Pierwszą osobą, która przywitała sułtankę w stolicy, był oczywiście nasz Bulbul Aga, co zresztą pewnie nikogo nie dziwi. Później Humasah odwiedziła harem. Powiedziała kilka miłych słów do Halime i Dilruby, po czym ruszyła w kierunku komnaty sułtana. Zanim jednak tam weszła, zdążyła poznać Zulfikara. Szybko można było zauważyć, że pomiędzy tym dwojgiem coś zaiskrzyło. Na widok sułtanki, szambelan nieświadomie się skaleczył. Wchodząc do sułtańskiego pokoju, Humasah podarowała mężczyźnie chusteczkę. Co sądzicie o tej scenie? Chcielibyście, aby rzeczywiście doszło do czegoś więcej między tymi postaciami? Uważacie, że Humasah i Zulfikar do siebie pasują? Kiedy po raz pierwszy oglądałam ten odcinek, nie wyobrażałam sobie, żeby coś ich łączyło. Córka Safiye to bardzo elegancka kobieta, a Zulfikar jest człowiekiem, który całe życie poświęcił korpusowi janczarów. Nie poznaliśmy go jeszcze od tej romantycznej strony.



Po przywitaniu Ahmeda i Handan, Humasah udała się do swojej komnaty, gdzie także przyszła później Kosem. Sułtanki nawiązały rozmowę, z której wynikało, że ciotka sułtana poczuła się poirytowana, ponieważ tytułowa bohaterka nie stawiła się w haremie, kiedy wszyscy witali Humasah. Po wyjściu Mahpeyker, córka Safiye zapowiedziała, że zajmie się pałacowym rygorem.



Najbardziej wzruszającą sceną w minionym odcinku były odwiedziny sułtanki Safiye w Kiz Kulesi. Doszło wówczas do szczerej rozmowy między matką, a córką. Humasah miała za złe babce sułtana to, że sułtanka wysłała ją w dalekie tereny wraz z mężem, którego sama zresztą wybrała. Mimo wszystko, nowa bohaterka uznała, że pragnie pomóc matce opuścić mury lochów.



Czytając różne ask'i i inne portale społecznościowe, zauważyłam, że spora część widzów od dawna wyczekiwała przyjazdu Humasah. Jakie wrażenie zrobiła na Was nowa postać? Obdarzyliście ją swoją sympatią? Uważacie, że będzie równie silna, jak jej matka? Piszcie, co o niej sądzicie!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Wiem, że to blog o ,,Wspaniałym stuleciu" i ,,Sułtance Kosem", ale obejrzałam już wszystkie odcinki tych dwóch seriali. Z tego powodu zaczęłam ostatnio szukać innych produkcji. Moją uwagę od razu przykuł ,,Internat", ponieważ zebrał wiele pozytywnych opinii. Chciałabym Wam go polecić, gdyż mam za sobą już pięć odcinków. Jest to hiszpański serial telewizyjny, opowiadający o losach nastolatków, którzy uczęszczają do elitarnej szkoły z internatem. W pobliżu placówki znajduje się las, gdzie podobno przed laty zostało zabitych pięciu chłopców. Sprawą tą postanowił zająć się jeden z nauczycieli. W swoje śledztwo zaangażował również młodzież uczęszczającą do tej szkoły. ,,Internat" jest jednocześnie horrorem, komedią, thrillerem, dramatem i romansidłem, więc każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Wbrew pozorom, mogą oglądać go nie tylko nastolatkowie, ale również dorośli, gdyż serial opowiada też o problemach pracowników szkoły. Postanowiłam skrótowo przedstawić Wam bohaterów...
  
Alfonso Ceballos - nauczyciel historii. Jako pierwszy postanowił zająć się sprawą dotyczącą morderstw, przez co inni pracownicy szkoły uważali go za szaleńca. To on zaangażował uczniów w śledztwo. Jego zdaniem, Elsa mogła maczać palce we wszystkich tych zbrodniach,
Elsa Fernandez - Campos - nauczycielka historii i dyrektorka szkoły, nielubiana przez uczniów oraz pracowników internatu. Jest bezwzględna, a momentami nad wyraz wredna. Planuje ślub z dyrektorem placówki, ale nieustannie go zdradza,
Hector de la Vega - dyrektor szkoły i opiekun prawny Marcosa oraz Pauli. Szczerze kocha swoich podopiecznych. Jest bardzo sumienny, a także wyrozumiały. Mimo że spotyka się z Elsą, nie kocha jej, 
Marcos Novoa Pazos - nowy uczeń internatu ,,Czarna Laguna". Ma 16 lat i młodszą (bodajże 8-letnią) siostrę, Paulę. Bardzo ją kocha, a nawet jest w nią zapatrzony. Ich rodzice prawdopodobnie zginęli podczas zatonięcia statku, ale Marcos wierzy, że nadal żyją, ponieważ nie odnaleziono ciał. Chłopak jest bardzo dobroduszny,
Paula Novoa Pazos - siostra Marcosa. Brat i dyrektor wmawiają jej, że rodzice mieszkają na tajemniczej wyspie (nie chcą, by dziewczynce było przykro z powodu ich śmierci). Po pewnym czasie jednak Hector wyjawia, że rodzice są w niebie, co Paula przyjmuje z zadowoleniem, ponieważ dyrektor mówi o tym miejscu w samych superlatywach. Bohaterka nieustannie ucieka do lasu, bo tam często czeka na nią jej ,,Przyjaciel-Krasnal",
,,Przyjaciel-Krasnal" - przyjaciel Pauli. Nie znamy jego tożsamości, ale najwidoczniej postać ta chce zbliżyć się do dziewczynki,
Ivan Noiret Leon - chłopak pochodzący z bogatej rodziny. Jego ojciec jest współwłaścicielem szkoły i wkłada w nią wiele pieniędzy, przez co 16-latek czuje się nietykalny. Często dokucza Marcosowi. Nie wie, że zaraz po urodzeniu jego biologiczni rodzice sprzedali go dobrze zarabiającej rodzinie,
Maria Almagro - biologiczna matka Ivana. Została oskarżona o usiłowanie zabójstwa, a następnie odesłana do psychiatryka. W 1. odcinku ucieka stamtąd i znajduje zatrudnienie w internacie. Pracuje tam jako sprzątaczka. Dowiaduje się, że Ivan to jej syn, dlatego stara się zbliżyć do chłopca. Początkowo nastolatek gardzi nią, ale z czasem zaczyna lepiej traktować. Dalej jednak nie wie, iż Maria jest jego matką,
Jacinta Garcia - pracownica w podeszłym wieku zajmująca się administracją. Wszyscy (a szczególnie dyrektor) czują do niej respekt. Przed laty z niewiadomych przyczyn porzuciła córkę, przez co kobieta nie chce mieć nic wspólnego ze swoją matką. Jacinta jest wścibska, bezpośrednia, ale za to ma poczucie humoru. Prawdopodobnie zna tożsamość ,,Przyjaciela-Królika", bo w jednym z odcinków mówiła mu, aby nie przywiązywał się do Pauli,
Carolina Leal - przyjaciółka Victorii, dziewczyna Ivana. Dobrze dogaduje się z Marcosem, co wzbudza zazdrość w jej chłopaku. Jest bardzo inteligentna, odważna i ambitna. Pochodzi z bogatej rodziny,
Victoria Martinez Gonzalez - przyjaciółka Caroliny. Jest bardzo rozważna i mądra. Sama zarabia na swoje utrzymanie w internacie, gdyż ma biedną matkę,
Roque Sanchez Navas i Cayetano Montero Ruiz - przyjaciele Ivana,
Carlos Almansa - szkolny kucharz. Zajmuje się jakimś śledztwem dotyczącym Hectora. Robi to dla pewnego mężczyzny, któremu jest winien przysługę,
Amelia Ugarte - nauczycielka najmłodszych dzieci. Jest osobą przyjaźnie nastawioną do swoich uczniów. Zakochuje się ze wzajemnością w Pedrze,
Pedro Camacho - nauczyciel w-f. Choć kocha Amelię, wcześniej sypiał z Elsą. Kiedy jednak poznał swoją ukochaną, zakończył romans. Jest przyjacielem dyrektora,
Evelyn Pons - najlepsza przyjaciółka Pauli. Towarzyszy jej podczas wypraw do lasu,
Camilo Belmonte - wymagający nauczyciel łacińskiego,
Jacques Noiret - ojciec Ivana i współwłaściciel szkoły. Jest bardzo surowy,
Ricardo Montoya - dziennikarz, który opublikował artykuł odnośnie morderstw na terenie lasu. Jest przyjacielem Alfonsa i razem z nim próbuje rozwikłać zagadkę zbrodni.

To wszystkie postacie, które jak dotąd poznałam. Liczę, że nieco zaintrygowała Was fabuła oraz opis bohaterów. Może ktoś już miał przyjemność oglądać ,,Internat"? Jeśli tak to zapraszam do wyrażenia swojej opinii. Jeszcze raz wybaczcie, że pół wpisu stanowił tekst dotyczący hiszpańskiej produkcji, ale nie mogłam się powstrzymać.



To wszystko na dziś, żegnajcie!

sobota, 16 lipca 2016

Sułtanat kobiet

Witajcie! Dziś przychodzę do Was z notką poświęconą silnym sułtankom. Tworzyłam ten wpis przez niecałe dwa tygodnie, więc mam nadzieję, że z zapałem przeczytacie biografie najpotężniejszych kobiet Imperium Osmańskiego.
Sułtanat kobiet to okres trwający od 1530 do ok. 1680 roku. Charakteryzował się on dużym wpływem żon i matek sułtanów na politykę Państwa Osmańskiego. Za jego pierwszą przedstawicielkę jest uważana sułtanka Hurrem. Oprócz niej, do najpotężniejszych władczyń zalicza się: Afife Nurbanu, Safiye, Mahpeyker Kosem i Turhan Hatice. W XVI oraz XVII wieku żyły jeszcze inne sułtanki, które nie posiadały aż tak dużej mocy, jak wyżej wymienione kobiety, ale ich wpływy również były dość spore.


Pierwsza sułtanka żyjąca za czasów sułtanatu kobiet to Ayse Hafsa - żona Selima I Groźnego i matka Sulejmana I Wspaniałego. Pochodziła ona z Chanatu Krymskiego, a jej ojcem był Mengli I Girej. Małżeństwo sułtanki zostało zawarte w celach politycznych. Prawdopodobnie Hafsa nigdy nie kochała swojego męża, gdyż uważała go za człowieka okrutnego. Sama zaś była osobą niekonfliktową, a ponadto umiała łagodzić spory między konkubinami Sulejmana. Przed pojawieniem się Hafsy na dworze sułtańskim, do żon władców zwracano się ,,Hatun". Nawet matki sułtanów nosiły ten przydomek i były nazywane ,,Kolebkami Najwyższego". Ayse Hafsa to pierwsza kobieta, na którą zaczęto mówić: sułtanka. Wcześniej ten tytuł przysługiwał jedynie przedstawicielkom dynastii Osmanów. Później mogły go uzyskać także niewolnice będące matkami książąt. W latach 1513-1520 żona Selima I Groźnego zamieszkiwała Manisę, którą rządził wówczas jej syn. Poza Sulejmanem, sułtanka urodziła także trzy córki: Hatice, Fatmę i Hafsę. W najważniejszej książęcej prowincji Ayse zainicjowała tzw. ,,Mesir Festival" - miejscową tradycję kontynuowaną do dziś. Wybudowała również wielki kompleks składający się z meczetu, szkoły podstawowej i wyższej oraz hospicjum. Kiedy Sulejman przejął władzę, Ayse Hafsa przeprowadziła się do Starego Pałacu, gdzie mieszkała służba, a także sułtańskie niewolnice. Cały harem padyszacha funkcjonował właśnie tam. Sulejman natomiast zamieszkał w siedzibie sułtanów - Topkapi. Podczas jego panowania, Hafsa została de facto koregentką, czyli monarchą rządzącą na równi z innym władcą. Jej wpływy były zauważane przez ambasadorów państw europejskich. Mimo to, władza sułtanki częściej ograniczała się do rządów w haremie. Ayse Hafsa wprowadziła tytuł ,,Valide Sultan" i jako pierwsza go posiadała. Zmarła w marcu 1534 roku, a miejsce jej pochówku to Meczet Yavuz Selim znajdujący się w stambulskiej dzielnicy o nazwie Fatih.








Synowa Ayse Hafsy to Aleksandra bądź Anastazja Lisowska (nazywana też la Rossą, a w Europie znana jako Roksolana). Była ona córką prawosławnego kapłana (popa) - Hawryło Lisowskiego i jego żony - Leksandry. Pochodziła z Rusi Czerwonej. Są jednak historycy, którzy uważają, że Aleksandra należała do rodziny królewskiej, ponieważ zachowały się listy, jakie wysyłała polskiemu królowi - Zygmuntowi I Staremu z dynastii Jagiellonów. Jej pochodzenie przypisują sobie także Włochy i Ukraina, jednak są to mało prawdopodobne teorie. Źródła historyczne mówią, że Aleksandra mogła trafić do niewoli tureckiej w roku 1509, ale najpewniej nastąpiło to nieco później. W 1520 została nałożnicą Sulejmana. Podobno podeszła do niego i nawiązała z nim rozmowę, choć było to zakazane. Dała mu sześcioro dzieci: Mehmeta, Mihrimah, Selima, Bajazyda, Cihangira i Abdullaha. Ostatni wymieniony książę zmarł bardzo młodo. W haremie wołano na nią Hurrem, co oznaczało ,,Pogodna". Imię to nadał jej sam sułtan. Roksolana cieszyła się ogromnymi wpływami. Początkowo odsunęła Mahidevran od łask Sulejmana, a potem sama została jego prawowitą żoną. Według historyków ślub odbył się w 1530 roku. Wcześniej sułtan wyzwolił Roksolanę. Bardzo ją kochał, adresował swojej żonie poezję miłosną. Istnieje legenda, mówiąca, że kiedy sułtan chciał przyjąć do alkowy pewną Rusinkę, Hurrem próbowała popełnić samobójstwo. Wówczas Sulejman odesłał nałożnicę. Choć w jego życiu gościły różne kobiety, po ślubie z Roksolaną władca odrzucił każdą z nich, pozostając wiernym wyłącznie wobec żony. Sułtanka była najprawdopodobniej średniego wzrostu, miała włosy koloru ognistego. Nie uchodziła za piękną, lecz ponoć miała w sobie dużo uroku. Podobno Ayse Hafsa bardzo lubiła Roksolanę i uważała, że kobieta była godna jej syna. Hurrem wprowadziła tytuł ,,Haseki Sultan", który przysługiwał ulubionym kobietom padyszacha. Jako pierwsza została nim wyróżniona. Nigdy nie była ,,Valide Sultan", ale sprawowała taką funkcję. Początkowo rządziła Starym Pałacem. W 1541 roku harem sułtana przeniesiono do głównego seraju, czyli Topkapi. Kiedy Roksolana się tam przeprowadziła i władała pałacem, jej wpływy jeszcze bardziej wzrosły. Władza sułtanki wyszła poza teren haremu, gdy Hurrem wydała swoją jedyną córkę, Mihrimah, za Rustema Paszę. Mogła wtedy mieć dostęp do obrad divanu. Prawdopodobnie sama uczestniczyła w tego rodzaju posiedzeniach. Mówi się także, że niejednokrotnie była regentką Sulejmana, gdy ten wyjeżdżał na wojny. Pozbyła się dwóch ważnych postaci - Mustafy, syna Mahidevran, który pozostawał kandydatem do tronu, i Ibrahima Paszy - wielkiego wezyra, wspierającego najstarszego księcia. Byłą więc uznawana za czarownicę wśród ludu, choć angażowała się w pomoc biednym. Budowała różne obiekty na ,,Świętych Ziemiach". Jej dzienna pensja wynosiła 2000 akce. Zmarła 15 kwietnia 1558 roku (najpewniej na raka skóry lub inny nowotwór, choć istnieje teoria mówiąca, że to sułtan ją otruł) i została pochowana przy Meczecie Sulejmana w Stambule. To ona zapoczątkowała sułtanat kobiet.




Czasami do sułtanatu kobiet zalicza się też sułtankę Mihrimah, córkę Sulejmana oraz Hurrem. Urodziła się ona 21 marca 1522 roku w Stambule jako księżniczka osmańska. Jej imię oznacza ,,Słońce i Księżyc". Prawdopodobnie zostało ono jej nadane, dlatego że urodziła się podczas równonocy. Mihrimah była jedną z najbogatszych kobiet świata. Zachęcała ojca do zaatakowania Malty, obiecując wybudowanie 400 galer na swój koszt. W dniu śmierci Sulejmana pożyczyła swojemu bratu, sułtanowi Selimowi II 50 000 złotych suwerenów, aby pokryć najpilniejsze wydatki. Nie tylko chciała zaatakować Maltę, ale sama również brała udział w wyprawach wojennych. Ruszyła z ojcem m.in. na Gizę (północny Egipt). Mając 17 lat, wyszła za Rustema Paszę, wielkiego wezyra, który urząd ten sprawował dwukrotnie. Po śmierci rodziców pełniła funkcję ,,Valide Sultan" dla swojego brata. Była jedyną rodzoną sułtanką, której przypadł ten zaszczyt. Najbardziej znane fundacje Mihrimah to dwa stambulskie kompleksy meczetowe noszące jej imię. Zostały one zaprojektowane przez głównego architekta Sulejmana - Sinana. Sułtanka była oczkiem w głowie swojego ojca i prawdopodobnie wielokrotnie wykorzystywała jego miłość do własnych zachcianek; miała na niego duży wpływ. Tego samego nie można powiedzieć o przyrodniej siostrze Mihrimah. Mimo to, Raziye odbierała sułtance wszelkie komplementy, co zawdzięczała własnej urodzie. Córka Hurrem zaś była podobno gruba i niezbyt urodziwa. Zmarła 25 stycznia 1578 roku w Stambule. Przyczyna jej śmieci jest nieznana, aczkolwiek mówi się, że mogła zostać otruta lub przegrała walkę z rakiem.











Kolejną prawowitą ,,Valide Sultan" została Afife Nurbanu. Nazywała się ona Cecilia Venier-Baffo i pochodziła ze szlacheckiej rodziny weneckiej. Nie wyklucza się jednak, że była hiszpańską Żydówką, którą nazwano Rachel Olivia de Nasi. Prawdopodobnie rodzice stale ją odrzucali, a nawet zamknęli w jednej z posiadłości, by móc nie widywać swojej córki. Trafiła do haremu księcia (późniejszego sułtana) Selima, kiedy miała 12 lat. Po przejściu na islam syn Sulejmana nadał jej imię Nurbanu, czyli ,,Pani światła", a Hurrem - Afife, które dosłownie oznaczało ,,Sprawiedliwa". Niewolnica urodziła księciu syna Murata oraz cztery córki: Esmahan, Gevherhan, Sah i Fatmę, czym awansowała w haremowej hierarchii, zyskując tytuł ,,Haseki Sultan". Po śmierci Sulejmana Mihrimah została ,,Valide Sultan", ale to Nurbanu współrządziła państwem przy pomocy wielkiego wezyra, Sokollu Mehmeda Paszy. Sułtanka nieoficjalnie była regentką zarówno dla męża, jak i syna, a Selim II Pijak często korzystał z jej rad. Członkowie divanu również pytali ją o zdanie w ważnych sprawach państwowych. Przez dwanaście dni ukrywała ciało zmarłego męża, by jak najszybciej sprowadzić do stolicy syna i uczynić go nowym sułtanem. Kiedy jej plan się powiódł, została ,,Valide Sultan", czym jeszcze bardziej poszerzyła swoje wpływy. Była uwielbiana przez janczarów. Uważa się ją za urodziwą kobietę. Mówi się, że wyszywała poduszki i wysyłała je do własnej ojczyzny - Wenecji, a ponadto korespondowała z francuską królową, Katarzyną Medycejską, co miało oznaczać, iż nigdy nie zapomniała o swoim pochodzeniu. Prawdopodobnie maczała palce w zabójstwie Abdullaha - syna Selima II i jego ulubionej konkubiny - Selimiye. Mówi się także, że mogła mieć romans z Esther Handali, czyli swoją sekretarką, chociaż ponoć łączyło ją coś z haremowym agą. Niewątpliwy jest to, że Nurbanu była znienawidzona przez Genueńczyków i nawet podejrzewa się, że zabił ją jeden z genueńskich agentów. Dopuszcza się również wersję, mówiącą, że ukochana Selima II została otruta przez Safiye. Sułtanka zmarła 7 grudnia 1583 roku. Pochowano ją w Hagia Sophii. Tuż przed śmiercią Nurbanu nastąpiło oddanie do użytku budowli, którą zamówiła u Sinana, czyli meczetu Atik Valide.






Safiye urodziła się w 1550 roku na Korfu (Grecja). Nazywała się Sofia Baffo i pochodziła z Wenecji, choć inne źródła podają, że była Albanką ze wsi Rezi położonej w górach Dukagjini. Jako 13-letnia dziewczynka została porwana przez tureckich korsarzy, a następnie podarowana księciu (późniejszemu sułtanowi) Muratowi przez jego ciotkę, sułtankę Mihrimah. Córka Hurrem wyjątkowo nienawidziła Nurbanu, więc wysyłając do jej syna nałożnicę, chciała kontrolować swoją rywalkę i osłabić wpływy żony Selima II. Imię Safiye, czyli ,,Czysta" nadano niewolnicy, kiedy przeszła na islam. Wcześniej wyznawała katolicyzm. 26 maja 1566 roku urodziła syna, którego nazwano Mehmed. W tym samym dniu zmarł Sulejman I Wspaniały. Safiye wydała na świat również córki - Ayse i Fatmę. Nurbanu wielokrotnie oskarżała konkubinę swojego syna o czary. Wysyłała do alkowy Murata wiele nałożnic, by ten jak najszybciej zapomniał o Safiye. Sułtan współżył z dużą ilością kobiet, co sprawiło, że miał około 50 dzieci, choć ta liczba pozostaje w sferze domyśleń. Prawdopodobnie po śmierci Murata Safiye wrzucała wszystkie brzemienne nałożnice do Bosforu. Władca bardzo cenił swoją konkubinę i często radził się jej w sprawach państwowych. Miał dużo kobiet, ale przed śmiercią wszystkie odrzucił na rzecz Safiye, którą mianował ,,Haseki Sultan". Dopuszcza się wersję mówiącą, że Murat poślubił swoją ukochaną, ale jest to wątpliwe. Po nim sułtanem został Mehmed III, syn Safiye. Ona zaś zyskała tytuł ,,Valide Sultan". Jej dzienna pensja wynosiła 3000 akce, a więc więcej, niż w przypadku Roksolany. Kiedy w 1596 roku władca wyjechał na wojnę z Węgrami, powierzył swojej matce państwowy skarbiec. Safiye rozgniewała janczarów, gdy nie wypłaciła im należytej wypłaty. Sułtanka, podobnie jak Hurrem i Nurbanu, miała tzw. ,,kirę", czyli sekretarkę, osobę zajmującą się dostarczaniem informacji ze świata zewnętrznego. Pośredniczka Safiye nazywała się Esperanza Malchi. Kobieta wraz ze swoim synem otrzymała od matki Mehmeda III 50 milionów akce, podczas gdy wojsko domagało się należnej wypłaty. Dodatkowo irytującym faktem stało się to, że Malchi była typową Żydówką, a nie Muzułmanką. W 1600 roku janczarzy zamordowali zarówno ,,kirę", jak i jej syna. Jako jedna z przedstawicielek sułtanatu kobiet, sułtanka brała udział w obradach divanu. Przypisuje jej się zamordowanie dwunastu wielkich wezyrów. Safiye doprowadziła do śmierci własnego wnuka - księcia Mahmuda, syna sułtanki Halime lub Handan. Mężczyzna odwiedził jasnowidza religijnego, który powiedział mu, że sułtan Mehmed III umrze w ciągu sześciu miesięcy, a tron odziedziczy Mahmud. Książę chciał powiadomić o tym matkę, więc wysłał do niej wiadomość. List jednak został przechwycony dzięki Safiye, a później przeczytany przez władcę. Mehmed III postanowił więc udusić syna. Miało to miejsce w 1602. Rok później na tronie zasiadł Ahmed I. Jego pierwszą ważną decyzją było pozbawienie Safiye władzy - odesłał ją do Starego Pałacu. Sułtanka, tak jak Nurbanu, popierała politykę pro-wenecką i regularnie wstawiała się za weneckimi ambasadorami. Utrzymywała dobre stosunki również z Anglią, o czym świadczy fakt, że namawiała Mehmeda III, by pozwolił on Anglikom uczestniczyć w kampanii przeciwko Węgrom. Ponadto, wymieniała się prezentami z angielską królową - Elżbietą I Tudor. Safiye rozpoczęła budowę Yeni Meczetu (pol. Nowy Meczet), jednakże prace nad nim zostały ukończone dopiero za panowania Turhan Hatice. W Kairze, stolicy Egiptu, również powstał obiekt poświęcony sułtance. Nosi on nazwę Al-Malika Safiye Meczet. Data jej śmierci nie jest pewna, ale najprawdopodobniej umarła w 1619 roku, a miejsce zgonu sułtanki to Edirne. Dodatkową ciekawostką dotyczącą Safiye jest to, że żyła ona podczas panowania aż siedmiu sułtanów: Sulejmana I Wspaniałego, Selima II Pijaka, Murata III, Mehmeda III, Ahmeda I, Mustafy I Szalonego i Osmana II.








W 1603 roku, kiedy Ahmed I zasiadł na tronie, do Konstantynopola sprowadzono grecką niewolnicę - Kosem. Urodziła się ona ok. 1589 roku, jednakże data jej narodzin nie jest pewna. Początkowo nazywała się Anastazja, ale po przejściu na islam najpierw przyjęła imię Mahpeyker, które oznaczało ,,Piękna, jak księżyc", a później Kosem, czyli ,,Przewodniczka". Do pałacu trafiła po tym, jak na targu niewolników kupił ją pewien bośniacki bej. Greczynka stała się wielką miłością sułtana Ahmeda. Dała mu dwanaścioro dzieci - sułtanów: Murada IV i Ibrahima I, książąt: Mehmeda, Orhana, Selima, Kasima oraz Sulejmana, a także sułtanki: Ayse, Fatmę, Gevherhan, Burnaz Atike i Hanzade. Podobnie, jak jej poprzedniczki, zyskała tytuł ,,Haseki Sultan". Zarabiała wówczas 1000 akce dziennie. Źródła historyczne podają, że była prawowitą żoną Ahmeda I. Rywalką Kosem w haremie pozostawała Mahfiruz Hatice, która urodziła padyszachowi Osmana II oraz księcia Bajazyda. Mimo to istnieje legenda, mówiąca, że Greczynka po kłótni z pewną nałożnicą poszła na skargę do Ahmeda I. Rozpłakała się, a to sprawiło, że konkubina, która zadarła z Kosem, została poddana chłoście. Bardzo prawdopodobne jest to, iż tą kobietą była właśnie Mahfiruz. Matka Osmana II i tak popadła w niełaskę u sułtana. Ahmed I odesłał ją bowiem do Starego Pałacu. Kosem dbała o dobre stosunki ze swoim przybranym synem, ponieważ liczyła się z tym, że miał on duże szanse na przejęcie władzy po śmierci Ahmeda I. Mahpeyker nie chciała jednak, by jej rywalka zyskała tytuł ,,Valide Sultan", więc postanowiła zmienić prawo. Wedle osmańskich reguł, tron przechodził z ojca na syna. Najczęściej zasiadał na nim najbardziej doświadczony książę, a w tamtym wypadku był to Osman. Kosem wprowadziła tzw. zasadę senioratu. Głosiła ona, że władza należy się najstarszemu następcy. Dzięki temu po śmierci Ahmeda I padyszachem został jego brat, a nie syn - Mustafa I Szalony. Nowa sułtanka matka, Halime złamała obietnicę, którą złożyła ukochanej poprzedniego sułtana. Odesłała ona Kosem do Starego Pałacu. Po dwóch latach chory psychicznie Mustafa I Szalony został zdetronizowany, a władzę przejął Osman II, syn Mahfiruz Hatice. Władca kazał zabić swojego młodszego brata - księcia Mehmeda. Tym czynem wywołał gniew u sułtanki Kosem, która w ramach zemsty doprowadziła do buntu janczarów. Osman II poniósł śmierć, a na tronie ponownie zasiadł Mustafa I Szalony. Jego drugie panowanie również nie potrwało długo - znów został zdetronizowany. Kosem mogła triumfować - jej syn objął rządy nad Imperium Osmańskim jako Murad IV, a ona zyskała upragniony tytuł ,,Valide Sultan". Uważała swoje córki za zbędne, więc każdą z nich wydawała za mąż po kilka razy. Starała pozbywać się nawet uzdolnionych książąt. W spokoju zostawiała tylko tych nieutalentowanych, by móc łatwo nimi sterować. Ponieważ Murad IV miał jedynie 11 lat, kiedy zasiadł na tronie, Kosem pełniła dla niego funkcję regentki. Sułtan uniezależnił się od swojej matki w 1630 roku, gdy osiągnął wiek pełnoletni. Zmarł dekadę później, a przed śmiercią kazał ściąć brata, którego wyjątkowo nienawidził. Wyrok jednak nie został wykonany, gdyż Ibrahim I był jedynym następcą tronu. Kosem więc utrzymała swoje wpływy, tym bardziej, że jej drugi syn sułtan niezbyt interesował się losami państwa; poświęcał czas wyłącznie haremowi. Mahpeyker była więc podwójną oficjalną regentką. Podczas rządów Greczynki skarbiec Imperium Osmańskiego znacznie spustoszał. Mimo to, sułtanka stała się uwielbiana przez lud, gdyż angażowała się w życie społeczne. Kiedy jednak poddani zaczęli narzekać na Ibrahima I (z powodu jego choroby psychicznej i brutalności), został on skierowany do Złotej Klatki, gdzie potem go uduszono. W tamtej chwili żył już inny książę - Mehmed, dziecko Ibrahima I i jego ulubionej nałożnicy, Turhan Hatice. Mahpeyker wprowadziła swój plan w życie, usadzając na tronie wnuka oraz stając się ,,Buyuk Valide Sultan". Był to tytuł wprowadzony przez Kosem i przysługiwał tylko jej, ponieważ pełniła ona funkcję tzw. ,,Sułtanki Babci". Nie spodobało się to Turhan Hatice, która powinna przejąć władzę jako nowa ,,Valide Sultan". Mahpeyker jednak tłumaczyła się swoim wieloletnim doświadczeniem. Konkubina Ibrahima I była ambitną kobietą i chciała dostać to, co jej się należało. Kiedy dowiedziała się, że Kosem zaplanowała zabójstwo Mehmeda IV, natychmiast podjęła odpowiednie kroki - udusiła sułtankę jej własnymi włosami. Mahpeyker zmarła 2 września 1651 roku i została pochowana w Błękitnym Meczecie wybudowanym na cześć sułtana Ahmeda I. Po śmierci Kosem ulice Stambułu były puste przez dwanaście dni. Odejście sułtanki spowodowało ogromną żałobę narodową.




Kiedyś spotkałam się ze stwierdzeniem, mówiącym, że do sułtanatu kobiet zalicza się także Halime. Urodziła się ona w 1576 roku i pochodziła z Abchazji - była więc Czerkieską. Jej pierwsze imię brzmiało Altunsah. Po przejściu na islam nazwano ją Halime, co oznaczało ,,Łagodna". Urodziła sułtanowi Mehmedowi III dwoje dzieci - Dilrubę i Mustafę. Przypisuje się jej także wydanie na świat Mahmuda (zamordowanego przez ojca; wspomniałam o nim w akapicie poświęconym Safiye), lecz niektórzy historycy sądzą, że książę był synem sułtanki Handan. Prawdopodobnie jednak urodziła go Halime. Sułtan Mehmed III podobno bardzo zauroczył się swoją nałożnicą i szczerze ją kochał. Kobieta wywierała na niego ogromny wpływ, co nie podobało się Safiye, więc postanowiła ona wysłać do alkowy syna niewolnicę o imieniu Handan (późniejszą ,,Valide Sultan"). Mówi się, że z inicjatywy matki władca nie nadał swojej ukochanej tytułu ,,Haseki Sultan"; żadnej kobiety nie obdarzył tym zaszczytem. Po śmierci Ahmeda I na tronie zasiadł Mustafa I Szalony. Był on niedorozwinięty umysłowo lub chory psychicznie, ponieważ wiele lat spędził w tzw. ,,Złotej Klatce" - miejscu, do którego trafiali książęta z inicjatywy sułtanów, by nie naruszyć porządku państwowego. Potomkowie Osmanów żyli tam w odosobnieniu. Mieli jedynie swoją służbę. Mustafa został szybko zdetronizowany, toteż Halime niedługo piastowała stanowisko ,,Valide Sultan" - była nią przez jedynie dwa lata. W tym czasie nieoficjalnie pełniła funkcję regentki. Wraz ze swoim zięciem, Davudem Paszą (mężem sułtanki Dilruby) sterowała chorym synem, a jej pensja wynosiła 3000 akce dziennie. Z tego powodu czasami jest zaliczana do sułtanatu kobiet. Halime ponownie mogła cieszyć się pozycją ,,Valide Sultan", gdy znów posadzono na tronie jej syna. Po roku jednak zmarła i pochowano ją w Hagia Sophii. Miała wówczas 47 lat. Przyczyny jej śmierci nie są znane.


Niestety nie znalazłam żadnego portretu.




Turhan Hatice urodziła się w 1627 roku na terenie Rusi Czerwonej lub Rosji. Nazywała się wtedy Nadia albo Nadieżda. Została ona podarowana sułtanowi Ibrahimowi I jako prezent od krymskiego chana, Mehmeda III Gireja. Samo imię Turhan oznacza bowiem ,,Podarunek". Początkowo jednak edukowała się u siostry padyszacha, sułtanki Burnaz Atike. Była zdolną uczennicą; poznała cztery języki i Koran. 1 lub 2 stycznia 1645 roku urodziła swoje jedyne dziecko - przyszłego wówczas sułtana Mehmeda IV. Turhan należała do grona pięknych kobiet; charakteryzowały ją blond włosy w rudym odcieniu, niebieskie oczy, ładna figura i piegi. Według pewnej legendy, sułtanka zarzuciła Ibrahimowi I, że ten poświęcał więcej uwagi synowi służącego niż własnemu dziecku. Rozgniewany władca wrzucił wtedy Mehmeda IV do fontanny. Gdyby nie interwencja służby, książę mógłby stracić życie. Po tym zdarzeniu pozostała mu blizna w okolicach czoła. Zgodnie z inną wersją, Ibrahim I wrzucił go tam, aby przekonać się, czy jego syn nadawał się na sułtana. Turhan zyskała tytuł ,,Haseki Sultan", choć miała trzy rywalki w haremie. Jedną z nich była Serbka o imieniu Dilasub, która zarabiała 2300 akce dziennie, podczas gdy reszta konkubin musiała zadowalać się wypłatą wysokości 2000. Kolejną faworytą była pochodząca z terenów Polski Hatice Muazzez, której drugie imię oznaczało ,,Silna" i kompletnie do niej nie pasowało, gdyż cechował ją raczej spokojny charakter. Trzecią konkurentką Turhan stała się Siveker, nazywana ,,Kostką cukru" ze względu na swoją otyłość. Prawdopodobnie była przy kości, ponieważ Ibrahim I preferował grubsze kobiety. To właśnie na życzenie Siveker, sułtan rozkazał wymordować cały swój harem. Przeżyła jedynie Kosem i matki książąt. Wydarzenie to spowodowało wyraźną niechęć poddanych, którzy doprowadzili do śmierci padyszacha. Turhan zyskała więc pozycję ,,Valide Sultan". Jej pensja wynosiła 2000 akce. Mimo to, Mahpeyker wciąż miała pełnię władzy i posiadała tytuł ,,Buyuk Valide Sultan". Ponieważ Mehmed IV był chorowity, Kosem chciała go zabić, a następnie posadzić na tronie Sulejmana, syna Dilasub. Kiedy Turhan poznała zamiary swojej teściowej, sprzymierzyła się z Mehmedem Korpulu. W zamian za jego pomoc obiecała mu stanowisko wielkiego wezyra. Sułtanka dowiedziała się o planach teściowej prawdopodobnie dzięki służącej Mahpeyker - Meleki. Turhan przekupiła haremową służbę, a gdy Kosem się o tym dowiedziała, zabrała złoto i zaczęła uciekać przez pałacowe korytarze. Miała nadzieję, że uzyska pomoc janczarów, ale Korpulu okazał się szybszy. Dogonił sułtankę, a następnie udusił ją jej włosami. Ciało Mahpeyker rzucił pod nogi wojsku, które chciało uratować swoją ukochaną panią. Po śmierci Kosem, pensja Turhan wzrosła do 3000 akce. Kobieta wreszcie posiadała wszelką władzę i zgodnie z obietnicą mianowała Korpulu wielkim wezyrem. Wraz z ośmioletnim wówczas synem uczestniczyła w obradach divanu. Mehmed IV chciał przywrócić prawo Fatiha, które pozwalało na bratobójstwo. Nie spodobało się to sułtance Turhan, ponieważ traktowała Ahmeda i Sulejmana, jak własnych synów. Kobieta poświęcała się architekturze; wybudowała dwie fortece w okolicach cieśniny Dardanele. Ukończyła również budowę Yeni Meczetu, nad którym prace rozpoczęły się za życia Safiye. Była znana ze swej dobroci; ufundowała wiele jadłodajni oraz studni. Ponoć pewnego dnia Turhan odwiedził ambasador Francji wraz ze świtą, która zobaczyła, że drzwi do komnaty sułtanki były otwarte. Wobec tego próbowała przemknąć tak, aby zostać niezauważoną przez Turhan, lecz plan się nie powiódł, a kobieta wyszła oraz spokojnie powiedziała: ,,Nie musicie się mnie bać", po czym dała im złoto. Ze względu na jej dobroć, nazwano ją ,,wcieleniem i królową cnót". Miała szerokie wpływy również w haremie - dobierała swojemu synowi nałożnice. W każdym budowli wzniesionej przez Turhan znajdowały się książki, bowiem sułtanka uwielbiała je czytać. Zmarła w 1678 roku i została pochowana we własnym meczecie. Była ostatnią przedstawicielką sułtanatu kobiet, ponieważ wydarzenia z tego okresu zniechęciły następne sułtanki do angażowania się w sprawy polityczne. Władza spoczęła głównie w rękach wezyrów oraz janczarów.


Inicjatywa widzów - Rebecca Ferguson jako Turhan Hatice



Pracując nad tym postem, wspomagałam się Wikipedią, ask'iem http://ask.fm/sultanateofwomenPL oraz blogiem http://drzewoosman.blogspot.com/2016/04/turhan-hatice-sultan.html.

środa, 13 lipca 2016

TOP 10 najgorszych postaci ze ,,Wspaniałego stulecia"

Hej wszystkim! Ostatnio bardzo spodobało mi się opisywanie danych postaci czy też aktorów, dlatego pokusiłam się o następną część, w której będę ich omawiać. Dzisiaj moimi wybrańcami są najgorsi bohaterowie z całego serialu.




 
Mahidevran

Od samego początku jej nie trawiłam. Kiedy Hurrem trafiła do seraju, Mahidevran wpadła w histerię. Nie mogła pogodzić się z utratą statusu ulubionej konkubiny sułtana, więc początkowo ukradła pierścień swojej rywalki, a następnie ją pobiła. Istniały przecież inne sposoby na to, aby nadal odwiedzać sułtańską alkowę. Wystarczyło zadowalać władcę. Hurrem przynajmniej starała się tak postępować, kiedy do pałacu przyjechała Izabela Fortuna. Skoro już mówimy o księżniczce, chciałabym uświadomić niektórym czytelnikom, jak bardzo była obłudna Mahidevran. Nie przeszkadzała jej obecność Izabeli, nawet pomimo tego, że bohaterka odwiedziła alkowę Sulejmana. Widać było, że sułtan nieco zauroczył się przybyszką i wtedy jakoś Mahidevran nie miała nic przeciwko temu, a niby zależało jej jeszcze na miłości ze strony władcy. Powinna więc również chcieć zguby księżniczki. Hurrem natomiast została dodatkowo otruta przez Mahidevran, gdy spodziewała się dziecka. Nawet po narodzinach Mehmeta, matka Mustafy nadal uważała się za najważniejszą, a niestety - była już na równi z Roksolaną. Mahidevran jako pierwsza ,,uczyła" Rusinkę zasad haremu, ale kiedy Hurrem stała się od niej wyższa rangą, czarnowłosa sułtanka nie okazywała jej należytego szacunku, którego sama wymagała po trafieniu Roksolany do pałacu. Ponadto, chciała pozbyć się wszystkich książąt, podczas gdy Sulejman na jakiś czas stracił przytomność. Zabiła Mehmeda tylko dlatego że ten przejął władzę nad koronną prowincją. Fakt - miała mniej osób na sumieniu, ale to nie ją wszyscy bezpodstawnie atakowali.






 Nurbanu


Początkowo lubiłam Nurbanu. Przybyła do seraju jako niewolnica i miała wysokie ambicje - chciała trafić na sam szczyt hierarchii. Niejednemu fanowi serialu historia młodej Wenecjanki kojarzyła się z sułtanką Hurrem. Myślałam, że Nurbanu zechce kroczyć ścieżką swojej poprzedniczki. Bohaterka jednak zapragnęła wyznaczyć sobie własny tor... Na początku udawała podległą. Wykonywała wszystkie rozkazy rudowłosej i była jej wierna. Szybko zdobyła miłość księcia Selima. Wywierała na niego ogromny wpływ. Kiedy urodziła syna, stała się sułtanką. To sprawiło, że poczuła się jeszcze silniejsza. Przestała słuchać Hurrem. Ujawniła sekret księcia Bajazyda, czyli jego ślub z Huricihan. Chciała w ten sposób osłabić pozycję ulubionego syna Roksolany. Pragnęła, aby to jej ukochany zasiadł na tronie. Zabiła córkę Hatice, a kiedy Hurrem zamierzała ujawnić, kto stoi za zbrodnią, Nurbanu natychmiast zaczęła szantażować władczynię haremu. Przez Wenecjankę zginęła niewinna Rana. Konkubina Selima postanowiła działać dalej - rozkazała Defne otruć Bajazyda. Gdy książę dowiedział się o zamiarach swojej nałożnicy, zajechał z wojskiem do Manisy, aby ostatecznie pokonać brata. Przez Nurbanu synowie Sulejmana walczyli ze sobą. Później zaś Wenecjanka postanowiła spiskować razem z Fatmą, Sokollu i Kara Ahmedem. Była jedną z najbardziej zachłannych postaci. Nie oszczędziła nawet małego Mehmeda po śmierci Bajazyda. Choć tradycje osmańskie wyraźnie nakazywały zabić księcia, Nurbanu pierwsza ,,zapukała" do jego drzwi.







Selim


O Selimie raczej nie muszę zbyt wiele pisać, bo domyślam się, że większość osób ma takie same zdanie, jak ja. W każdym razie rudowłosy książę był wiecznie nieudolnym alkoholikiem i tchórzem. Jego nieudacznictwo sprowadza mnie do jednego wniosku - gdyby nie Nurbanu, Selim raczej kopnąłby w kalendarz jeszcze za życia Bajazyda. Właściwie bohater ten był jedynie marionetką w rękach swojej ukochanej, którą szargały wysokie ambicje. Mimo to, za nim również przemawiało okrucieństwo.








Fatma


Przyjechała do seraju na prośbę Mustafy, który chciał osłabić wpływy Hurrem. Już na samym początku postawiła sobie jeden cel - pozbyć się Roksolany. Rozumiem, że jako ciotka księcia chciała dla niego jak najlepiej, ale ona właściwie w ogóle nie znała Hurrem. Widziała ją jedynie podczas pogrzebu matki. Mimo to zachciało jej się wojować z rudowłosą sułtanką. Fatma nieustannie wtykała nos w nieswoje sprawy. Przykład stanowi tutaj małżeństwo Mihrimah i Rustema. Siostra Sulejmana wielokrotnie nakłaniała jego córkę do rozwodu. Napisała nawet list, podszywając się pod Elkasa Mirzę. Wyznała wówczas miłość sułtance. Uczyniła tak, aby zeswatać Mihrimah i perskiego księcia. Musiała wtrącać się nawet w sprawy haremu - kiedy umarła Afife, Fatma poleciła sułtanowi swoją służącą. Gdyby Meleki została główną skarbniczką, siostra Sulejmana mogłaby na bieżąco kontrolować Hurrem. To za sprawą Fatmy odkryto tajemną komnatę Roksolany. Po śmierci Mustafy sułtanka trzymała stronę Selima, aby dokuczyć swojej rywalce, bo wiedziała, że ta wspierała Bajazyda. Jej intrygi to jedno, a wkurzające zachowanie to drugie. Na początku wielokrotnie śmiała się z Hurrem, gdyż ta przechodziła menopauzę. Kiedy faworyta sułtana, Nazenin spodziewała się dziecka, Fatma straszyła Roksolanę, mówiąc jej, że będzie to książę. Zdziwiła się... Nigdy nie lubiłam siostry Sulejmana, ale gdy chciała zabić moją ulubioną bohaterkę, przekroczyła wszelkie granice. Dobrze, że przegrała tę wojnę i odeszła z pałacu.






Ayse Hafsa


Była najbardziej dostojną i szanowaną sułtanką. W końcu to ona piastowała najwyższe stanowisko w pałacu. Podobało mi się to, że stawiała rodzinę na pierwszym miejscu. Poświęcała wiele uwagi swoim wnukom. Wspierała Sulejmana zarówno podczas jego drogi do tronu, jak i w trakcie sprawowania przez niego władzy. Była szczególnym oparciem dla własnej córki, Hatice. Nie lubiłam jej za to, że bezpodstawnie zadarła z Hurrem. Nietrudno się domyśleć - wróg Roksolany to jednocześnie ,,skreślona" przeze mnie postać. Wyjątek stanowi jedynie Ibrahim. Wróćmy jednak do omawiania Ayse Hafsy. Niewątpliwie wkładała dużo starań w rządzenie haremem. Jej decyzje zazwyczaj były przemyślane. Nie podobało mi się jednak to, że oddała Mehmeda mamce, zamiast pozwolić mu przebywać w towarzystwie prawdziwej matki. Wielokrotnie poniżała Hurrem, mówiąc jej, żeby nigdy nie stawiała się na równi z rodziną sułtańską. Miała tutaj trochę racji - Roksolana powinna uważać się za kogoś znacznie wyższego, bo ona zapracowała sobie na własny sukces, podczas gdy inne sułtanki dostawały swoją władzę tak naprawdę za nic. Ayse Hafsa doprowadziła do poparzenia twarzy synowej. Odebrała jej komnatę, którą Hurrem dostała w prezencie od Sulejmana. Inny podarunek, przeznaczony dla dawnej niewolnicy również marnie skończył. Koń rudowłosej sułtanki został zabity z inicjatywy Hafsy. Przez nią zginęła wierna służąca Hurrem, bo to ją bezpodstawnie oskarżono o pozbycie się konia. Przez pewien czas matka Sulejmana dobrze żyła z jego ukochaną. Sielanka się skończyła, kiedy Ayse Hafsa zaprosiła do seraju Izabelę Fortunę. Chciała, aby księżniczka rozpaliła serce padyszacha. Gdy Hurrem pozbyła się kobiety, sułtanka matka próbowała podsyłać synowi inne nałożnice - na próżno. Pewnego razu nasłała nawet zbirów, żeby ci zabili Hurrem. Naprawdę nie rozumiem tej kobiety. Dlaczego pałała taką nienawiścią do swijej synowej? Czym Roksolana tak bardzo zawiniła?






Hatice


Jaka matka - taka córka. W pierwszym sezonie i kilku początkowych odcinkach drugiej serii Hatice była pozytywną postacią. Jako jedna z nielicznych wspierała Hurrem; kiedy dawna niewolnica przebywała na wygnaniu, siostra Sulejmana potajemnie przywiozła przyjaciółce Mehmeda. Ponadto, Hatice zwierzała się Roksolanie ze swoich problemów dotyczących Ibrahima (zanim za niego wyszła). Kobiety w sekrecie odwiedzały wróżbitę. Dzieliły się wówczas tajemnicami. Sułtanka kibicowała Rusince. Cieszyła się, gdy Hurrem zachodziła w ciąże. Bohaterki nabrały do siebie dystansu, kiedy ukochana Sulejmana napisała mu list. Wyznała wówczas, że Hatice spodziewała się dziecka. Poza tym, Hurrem zaproponowała szwagierce, aby Ibrahim założył własny harem. Ten pomysł bardzo uraził Hatice. Od tamtej pory sułtanka nieustannie poniżała Roksolanę. ,,Niech wie, że jest tu tylko niewolnicą" - te słowa wypowiedziała, gdy jej matka zaprosiła do seraju Izabelę Fortunę. Pouczała Hurrem o haremowych zasadach, a sama dostawała szału, kiedy podejrzewała Ibrahima o zdradę. Nazwała go sługą, co świadczyło o tym, że nawet własnego męża umiała poniżyć. W drugim sezonie była jeszcze jakoś ogarnięta - wspierała Hurrem, podczas gdy Sulejman walczył ze śmiercią. Dopiero przed trzecią serią stała się gorsza. Miała za złe szwagierce to, że dawna niewolnica wykorzystała sułtankę matkę do swojej intrygi. Później było już tylko fatalniej... Oskarżyła Hurrem o zdradę Ibrahima, a rudowłosa jedynie poinformowała siostrę Sulejmana o tej zniewadze. Nie miała nic wspólnego z romansem wielkiego wezyra. Hatice trwale znienawidziła rywalkę po śmierci męża. Próbowała ją nawet zabić. Wcześniej wysłała bratu nałożnicę, którą Sulejman mocno się zauroczył. Na szczęście Hatice również przegrała tę wojnę.






Lala Mustafa


Nie odgrywał znaczącej roli w serialu, ale i tak był dla mnie jedną z największych kanalii. Można powiedzieć, że pozostawał chorągiewką na wietrze. Początkowo pełnił funkcję doradcy oraz nauczyciela Bajazyda. Wielokrotnie starał się rozsądnie doradzić księciu, jednak po śmierci Hurrem postanowił przejść na stronę Selima. Uznał, iż zapijaczony syn Sulejmana miał większe szanse, by przejąć władzę. Lala Mustafa liczył na korzyści, a wiedział, że jeśli wesprze potencjalnego przyszłego władcę, wiele przy tym zyska.

Niestety, nie znalazłam żadnego gifa.




Gulsah


 Ta szczurzyca od początku mnie prowokowała. Miałam ochotę rozwalić telewizor, kiedy tylko była jakaś scena z jej udziałem. Gulsah pełniła funkcję głównej służącej Mahidevran. Wykonywała nawet najgorsze rozkazy swojej sułtanki. Wszystko musiała wiedzieć, toteż wtykała nos w sprawy innych osób. Najbardziej jednak irytowała mniej jej tępota; często działała na własną rękę, co kończyło się niepomyślnie dla Mahidevran. Przykładem jest próba zabicia Hurrem. Gulsah dźgnęła wówczas nożem przyjaciółkę rudowłosej sułtanki, myśląc, że to właśnie Roksolana spała wtedy na tamtym łóżku. Bohaterka ta nie miała honoru; kiedy tylko Mahidevran kazała jej się wynosić, Gulsah natychmiast przeszła na stronę wroga. Zrobiła to, by zapewnić sobie byt w pałacu.








Sulejman


Sulejman to główny bohater całego serialu. W momencie jego śmierci zakończyło się ,,Wspaniałe stulecie". Nic więc dziwnego, że postać sułtana Imperium Osmańskiego została tak bardzo rozbudowana. Sulejman bez wątpienia był dobrym władcą, jeśli chodzi o sprawy militarne. W ten sposób przedstawili go także twórcy serialu. Ukazano jego podboje, obrady divanu, które prowadził wraz z wezyrami oraz zaangażowanie władcy w życie poddanych (poprzez regulowanie prawa i budowę różnych obiektów). Niestety, nie okazał się on dobrym ojcem. Śmierć Mustafy sprzyjała Hurrem, więc przeszłam raczej obojętnie obok odejścia księcia. Mimo to, uważam, że zachowanie Sulejmana było okrutne, gdyż nawet nie wysłuchał wyjaśnień syna. Od razu rozkazał katom go udusić. Wiele razy pozostawał ślepy, jeśli chodziło o Bajazyda i Selima; faworyzował starszego księcia pomimo jego alkoholizmu oraz nieróbstwa. Tym sposobem ulubieniec Hurrem pozostawał w cieniu starszego brata. Przez wiele lat starał się uzyskać aprobatę ojca, ale wysiłki Bajazyda szły na marne. Sulejman był także fałszywym przyjacielem (o ile zestawienie ze sobą tych określeń jest właściwe). Zabił Ibrahima za wywyższanie się, choć sam podarował mu tyle cennych stanowisk. Mógł mu je odebrać, skoro miał jakiś problem. Powinien liczyć się ze swoją obietnicą, którą złożył wielkiemu wezyrowi. Poza tym Ibrahim był bardzo dobrym i bystrym strategiem, a przede wszystkim - mężem siostry sułtana. Ponadto, Sulejman momentami okrutnie traktował Hurrem. Najpierw recytował jej wiersze i zapewniał o swojej wielkiej miłości, a później przyjmował inne nałożnice pomimo wyraźnego sprzeciwu Roksolany. Może miał do tego prawo, ale czasami przesadzał. Nawet w czwartkową noc (zarezerwowaną tylko dla żony sułtana) zaprosił do alkowy Firuze.






Fatma


Pewnie każdy już się domyśla, dlaczego jej nienawidzę. Powód jest raczej oczywisty - to ona poparzyła twarz Hurrem. Jakby tego było mało, później została matką księcia. Dobrze, że długo nie nacieszyła się tytułem sułtanki, bo w pełni na niego nie zasługiwała.




Moi drodzy, wybaczcie, że tak długo nie dodawałam żadnego wpisu. Teraz już postaram się częściej tutaj zaglądać. Kilka dni temu zakończyła się sonda, która miała wyłonić najlepszy sezon ,,Wspaniałego stulecia". Większość widzów serialu zdecydowało, że to pierwsza seria była bezkonkurencyjna. Głos na nią oddało 25 osób, czyli 43% ankietowanych. Równe miejsce zajął drugi sezon, mając 11 wielbicieli, a więc 19%. Zdaniem widzów najgorsze odcinki powstały podczas trwania trzeciej serii, która zyskała 10 głosów - 17% ankietowanych. W sondzie wzięło udział łącznie 57 osób. Dziękuję wszystkim za zagłosowanie. Dla mnie również przedostatni sezon był najsłabszym spośród wszystkich.

środa, 6 lipca 2016

Klęska potężnej sułtanki

No cześć! Zauważyłam, że od ostatniego czasu pogoda mi nie sprzyja i niweczy moje plany. Na razie tegoroczne wakacje nie dorównują tym poprzednim, ale może się jeszcze rozkręcą. W końcu mamy dopiero początek lipca. A jak tam u Was? Co zamierzacie porabiać?
Tematem dzisiejszego wpisu jest klęska potężnej sułtanki, czyli Safiye. Została ona sprowadzona do Konstantynopola jako niewolnica księcia (późniejszego sułtana) Murata. We ,,Wspaniałym stuleciu" była jeszcze nastoletnią nałożnicą syna Nurbanu. W kontynuacji popularnego tureckiego serialu jest już przedstawiona jako jedna z najpotężniejszych sułtanek Imperium Osmańskiego. Oglądając pierwsze odcinki, mogliśmy dostrzec cały dobytek Safiye. Mieszkała ona w komnacie należącej do Valide Sultan, choć ten tytuł przypadł już innej kobiecie. Posiadała ogromną ilość złota, nosiła wystawne suknie. Jedno jej spojrzenie wystarczyło, aby uciszyć wszystkie osoby mieszkające w pałacu. Wielu wezyrów było podporządkowanych właśnie sułtance Safiye. Bohaterka rozpatrywała więc kwestie zarówno haremowe, jak i polityczne. Zdawać by się mogło, że nikt nie miał prawa jej się sprzeciwić. Była w pewnym sensie nietykalna.


Władza stała się największym uzależnieniem Safiye. Jako Valide Sultan miała dużo do powiedzenia. Przekazując ten tytuł w ręce Handan, potężna sułtanka straciła swoje wpływy. Początkowo nadal uchodziła za najważniejszą osobę zamieszkującą Topkapi. Później jednak sułtan Ahmed kazał jej wyjechać do Starego Pałacu. Safiye miała coraz gorsze relacje z wnukiem. Intrygowała, a to skutkowało tym, że Ahmed odbierał jej wszelkie udogodnienia. Kiedy zabito sułtankę Fahriye, bohaterka postanowiła pomścić córkę.

Safiye jako nałożnica








Safiye kazała swoim sługom doprowadzić do śmierci sułtana podczas trwania wojny. Była pewna, że jej rozkaz został pomyślnie wykonany. Sprzymierzyła się z sułtanką Halime. Obie kobiety postanowiły posadzić na tronie księcia Mustafę. W tym celu Safiye przekupiła wojsko. Nie chciała, aby Halime jej przeszkadzała, więc ją zdradziła i kazała zabić.Wieczorem zaatakowano pałac. Kosem, Handan, służba sułtanek oraz książęta schronili się u pewnej dziewczynki o imieniu Melike. Mahfiruz natomiast poniosła śmierć. Mehmed Giraj i Zulfikar starali się zapobiec koronacji Mustafy, ale nie udało im się. W porę jednak do stolicy zajechał Ahmed, który przerwał ceremonię. Halime przeżyła, a pozostali bohaterowie wrócili do Topkapi.


Ahmed wydał rozkaz, aby zabić Mustafę. Miał dość tego, że jego brat był wiecznie wykorzystywany do intryg sułtanek. Wieczorem kaci zaczęli szukać księcia, ale ostatecznie go nie znaleźli, gdyż syn Halime wyszedł do ogrodu. Zrobił to, ponieważ zauważył białego gołębia i chciał mu pomóc, bo ptak był ranny. Mały Mustafa nie wiedział więc, że szukali go kaci. Ahmed uznał te wydarzenia jako znak od Boga, więc postanowił oszczędzić brata. Książę jednak musiał opuścić pałac.
Mustafa to postać, która nie zasługuje na to, by być księciem. Dlaczego? Dlatego, że każdy potomek dynastii Osmanów miał ciężkie życie pełne wiecznych obaw. Chłopiec jest jeszcze dzieckiem, a mimo to nie jeden raz został potraktowany, jak marionetka w rękach sułtanek. Od samego początku biedny książę płaci za błędy innych. Gdybym była sułtanem, w Złotej Klatce zamknęłabym te wszystkie sułtanki, a nie Mustafę.


Safiye się doigrała. Trafiła do Kiz Kulesi, gdzie od tej pory będzie żyła w nędzy. Wczoraj pierwszy raz widziałam ten odcinek. Wcześniej go po prostu pominęłam. Teraz wiem, że był to epizod warty uwagi. Dziwnie patrzyło mi się na to, jak odbierano sułtance jej biżuterię, a w szczególności - pierścień Hurrem. Był to pewnego rodzaju znak, mówiący, że Safiye straciła swoją potęgę.
Kara nie ominęła także Bulbula. Wierny sługa Safiye został zdegradowany z poziomu haremowego nadzorcy do znacznie niższego szczebla. Został zwykłym pałacowym eunuchem. Kosem darowała mu życie w zamian za to, że wcześniej Bulbul ją uratował.




Zauważyłam, że kiedy oglądałam ,,Wspaniałe stulecie", oceniałam wszystkich obiektywnie, a teraz stałam się nieco... Hmm... Niesprawiedliwa. Z dziwnego względu lubię czarne charaktery występujące w tym serialu. Moją sympatię zyskała przede wszystkim okrutna Safiye. To tak samo, jak bym lubiła Nurbanu ze ,,Wspaniałego stulecia". Dziwnie mi to przyznać, ale kibicuję właśnie jej, a nie Kosem. Może dzieje się tak, dlatego że ukochana Ahmeda nieustannie się wywyższa i zachowuje, jak Valide Sultan, a ja ponad wszystko nienawidzę nadmiernej pewności siebie.
Muszę już znikać, wobec czego żegnam Was. Do zobaczenia!

piątek, 1 lipca 2016

Safiye - druga królowa Elżbieta?

Witajcie! Dzisiejszy post będzie odniesieniem do śmierci sułtanki Fahriye. Poza tym, podyskutujemy też o ostatnich wydarzeniach, jakie miały miejsce podczas ataku na Pałac Topkapi.
Sułtan Ahmed okazał się bezlitosny dla własnej ciotki. Ponieważ próbowała ona otruć władcę, by móc wziąć ślub z Mehmetem Girajem, syn Handan rozkazał ją stracić. Zadanie to przypadło Dervisowi Paszy, który wcześniej podpadł sułtanowi. Fahriye zmarła w trakcie kolacji. Safiye była bardzo zrozpaczona, kiedy dowiedziała się o śmierci córki. Sułtanka zawsze traktowała swoje dziecko z pogardą, ale w ostatnich chwilach życia Fahriye, Safiye stała się dla niej podporą. Gdy tylko zobaczyła trumnę z ciałem córki, zaczęła krzyczeć. Znienawidziła Ahmeda za jego decyzję. Postanowiła zabić sułtana podczas wyprawy wojennej. Zleciła to swoim sługom, proponując im dużą ilość złota. Gdyby Ahmed umarł, Safiye (za pośrednictwem księcia Mustafy) uzyskałaby tron.


Fahriye była dla mnie postacią raczej obojętną. Na pewno zasługiwała na lepsze życie. Wielokrotnie wydawano ją za dużo starszych mężczyzn, a to tylko dlatego, by wzrosły wpływy sułtanki Safiye. Matka wciąż pozostawała chłodna w stosunku do swojej córki. Fahriye odrodziła się na nowo, kiedy poznała Mehmeda Giraja, ale niestety - ta miłość była niespełniona. Dla niego otruła sułtana i księcia. Co otrzymała w zamian? Została uznana za zdrajczynię własnej dynastii. Przez wiele czasu ukrywała się w Bezpieczniej Przystani, z której ją podstępem wyciągnięto. Żałowała swojego czynu. Mimo to, została stracona. Bardzo jej współczuję.



Troszkę mnie zawiodła Hulya Avsar. Od początku ją podziwiałam, to naprawdę zdolna artystka i kobieta sukcesu. Doskonale pasuje do roli bezwzględnej Safiye. Nie wyobrażam sobie nikogo innego, kto miałby wcielić się w tę postać. Hulya jednak słabo zagrała rozpacz po stracie córki. Jej krzyku nie dało się słuchać. Było to dla mnie sztuczne. Jeśli bym zapomniała o tym momencie, dałabym Hulyi 10/10 punktów w kategorii najlepszych aktorek.


Wróćmy do tematu Dervisa. Został on niesłusznie oskarżony o zabójstwo wielkiego wezyra. Wszyscy wiedzieli, że Pasza źle dogadywał się z głównym przedstawicielem sułtana. Safiye rozkazała swoim sługom, by otruli wielkiego wezyra. Zaraz potem na miejscu zbrodni miał stawić się Dervis, aby go podejrzewano. Intryga sułtanki prawie się powiodła. Mąż Fahriye przekonał jednak władcę do tego, że jest niewinny.



Ahmed wyruszył wraz z Dervisem i innymi Paszami na wyprawę wojenną, by pokonać buntowników Celali. Safiye oraz Halime zaplanowały, że zlecą zabójstwo sułtana, a nowym padyszachem zostanie Mustafa. Słudzy babki Ahmeda próbowali pozbyć się władcy - chcieli go zastrzelić, ale mężczyznę uratował Dervis. Safiye myślała, że jej wnuk nie żyje, więc rozpoczęła przygotowania do koronacji księcia. Wojsko napadło na Pałac Topkapi. Babka sułtana zdradziła Halime. Kazała ją zabić. Jeden ze strażników wbił matce Mustafy nóż, ale kobiecie udało się przeżyć. Mahfiruze została zamordowana, książęta zaś ukryto, a Kosem trafiła przed oblicze Safiye.



Powiem Wam, że akcja coraz bardziej się rozkręca, a ostatnie odcinki to mistrzostwo ze strony reżyserów. Życzę miłego seansu dziś od godz. 18:35. Do zobaczenia!